To policzek dla PiS‑u. Grażyna Torbicka zrobiła pod Pałacem Kultury coś, czego się nikt po niej nie spodziewał
Grażyna Torbicka, to gwiazda, której nie można nic zarzucić - jej wizerunek medialny jest bez skazy. Zawsze elegancka i z klasą. Do tego jest w bardzo udanym, wieloletnim związku z Adamem Torbickim. Próżno szukać skandali z jej udziałem. Niezmiennie, od lat zachwyca profesjonalizmem i wyglądem. Znana jest też z tego, że w bardzo wyważony sposób prezentuje swoje poglądy. Tym razem jednak zrobiła wyjątek, czym wprawiła swoich fanów w osłupienie.
Grażyna Torbicka demonstruje pod Pałacem Kultury
Przez Polskę przelewa się fala protestów przeciwko decyzjom rządzących. Kobiety wyszły na ulice po kontrowersyjnym wyroku Trybunały Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Przelała się czara goryczy i Polski postanowiły ostro zaprotestować. Na transparentach nie brakuje wulgaryzmów, bo uznały, że inaczej nie dotrą ze swoim przekazem. Wśród manifestantów nie brakuje osób publicznych, a symbol czerwonej błyskawicy nie znika z social mediów.
Wydawałoby się, że taka ostra forma protestu nie pasuje do wizerunku Grażyny Torbickiej, tymczasem gwiazda pojawiła się pod Pałacem Kultury i zapozowała do zdjęcia z symbolem strajku na dłoni. Zapaliła też światełko ku pamięci Piotra Szczęsnego, który trzy lata temu podpalił się, żeby zaprotestować przeciw rządom PiS.
Dziś zapaliłam znicz pod PKiN dla Piotra Szczęsnego / Szarego Człowieka.19 października 2017-go roku zostawił dla nas ten list, przeczytajcie koniecznie, nawet jeśli kiedyś go już czytaliście:obywatelerp.org/ja-zwykly-szary-czlowiek-wolnosc-kocham-ponad-wszystko/Polska się budzi Panie Piotrze !
Na wpis Grażyny Torbickiej zareagowali jej obserwujący, którzy piszą, że jest wspaniała i że zaskoczyła ich swoim postem.
Kim był Piotr Szczęsny?
Piotr Szczęsny był polskim chemikiem i szkoleniowcem, który dokonał aktu samopodpalenia się w proteście przeciwko polityce Prawa i Sprawiedliwości. 19 października 2017, około 16.30 na Placu Defilad w Warszawie puścił swój i swojej żony Ewy Negrusz-Szczęsnej ulubiony utwór Kocham wolność zespołu Chłopcy z Placu Broni. Oblał się łatwopalnym płynem, który jako chemik odpowiednio przygotował i podpalił. Umarł 10 dni później, nie odzyskując przytomności. Miał 54 lata.
Ten rząd wstrząsa podstawami państwowości i społeczeństwa. Natomiast większość społeczeństwa śpi, nie zwraca uwagi, co się dzieje i trzeba je z tego snu obudzić - napisał w pożegnalnym liście.
Pamiętacie desperacki czyn Piotra Szczęsnego?