Andrzejewicz w rozmowie z naszą reporterką zdradziła, że sporo schudła dzięki odpowiednio dobranej diecie, która jest bardzo restrykcyjna. Gosia musiała zrezygnować między innymi z glutenu, laktozy i cukru:
Minus 12 kilo. Cały czas idę w dobrym kierunku. To nie było planowane, ale impulsem do tego, aby zacząć ćwiczyć, zacząć się dobrze odżywiać było to, że czułam na koncertach, że brakuje mi kondycji. Chciałam jak najwięcej energii przekazać swojej publiczności, a nie mogłam, bo ciało mnie powstrzymywało. Postanowiłam zacząć profesjonalne treningi. Mam narzucony rygor diety – musiałam odrzucić gluten, laktozę, wszystkie słodycze. Dokładnie ważyć to, co jem.
Obecny wygląd Gosi powala na kolana, ale to nie koniec jej metamorfozy. Artystka zapowiada, że do końca roku zrzuci kolejne kilogramy. Jaki jest jej cel na najbliższe miesiące?
Cieszę się, że dokonałam takiej zmiany. Czuję się 10 lat młodziej. To nie jest moja docelowa waga. Do takiej mojej idealnej, brakuje mi 3 kilo. Myślę, że na Sylwestra tak będzie. Obawiam się efektu jo-jo. Ale będę się starała ćwiczyć regularnie i absolutnie nie wrócę do słodyczy i takiego trybu, który miałam wcześniej.