Chociaż nie jest to nowość dla informacji publicznej, nikt nie przypuszczał, że ciągnęło to się przez ostatnie miesiące jego życia. Michael od lat głośno potępiał przyjmowanie narkotyków.
Z kolei informator The Mirror twierdzi, że za zamkniętymi drzwiami George Michael i jego partner Fadi Fawaz nie odmawiali sobie mocnych używek:
Jeśli wierzyć doniesieniom gazety, ostre imprezy w domu piosenkarza miały być codziennością.
Środowisko fanowskie jest oburzone tego typu komentarzami i apeluje o uszanowanie George'a Michaela po śmierci. My również przyłączamy się do tej odezwy.