Gangi w Posnanii. Karolina Korwin-Piotrowska sama padła ich ofiarą. "Ochrona to widziała. Nie robiła nic"
Karolina Korwin-Piotrowska nagłośniła sprawę, z którą borykają się mieszkańcy Poznania. Czyżby jedno z centrów handlowych było "najniebezpieczniejszym miejscem w Polsce"? Wszystko ponoć przez nastoletnie gangi. Co się tam dzieje?
23.01.2024 11:53
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Karolina Korwin-Piotrowska nagłaśnia sprawę Posnanii
Dziennikarka udostępniła w swoich mediach społecznościowych informację, która została ujawniona niedawno przez media informacyjne. Okazuje się, że w centrum handlowym w Poznaniu rozpanoszyła się grupa nastolatków, określana mianem "gangu". Nastolatkowie mają zachowywać się wulgarnie, spożywają alkohol, istnieje też podejrzenie, że biorą narkotyki. Przede wszystkim zaś nagabują klientów i pracowników galerii Posnania, żądają pieniędzy, papierosów, zakupów. Zdarza się, że kradną.
Karolina Korwin Piotrowska przyznała, że rzadko sama chodzi do centrów handlowych, ale zdarzyło jej się być w Posnanii i także została zaczepiona.
Byłam w Posnanii w lipcu ub.r. Dwa razy zaczepiano mnie o kasę: dzieciaki w wieku 13-15 lat max, próbowano mnie naciągnąć na kupienie papierosów. To było przy Carrefour i potem Wedel. Kiedy pytałam o wiek i gdzie są rodzice, uciekali. Ochrona to widziała. Nie robiła nic. W hotelu, w którym mieszkałam, uprzedzono mnie o tym, że trzeba w tym centrum uważać na gangi dzieciaków z sąsiednich dzielnic, z UA, z różnych środowisk i nikt z tym nic nie robi. Zapach marihuany był wszędzie, głównie w okolicach wyjść, paliły dzieciaki.
Fani Karoliny Korwin-Piotrowskiej potwierdzają doniesienia
Wokół dziennikarki zebrała się spora społeczność, która kontaktuje się z nią za pomocą wiadomości i komentarzy pod postami. W odpowiedzi na swój wpis na temat Posnanii dostała wiele wiadomości, które anonimowo udostępniła.
Są wśród nich wypowiedzi nie tylko klientów, ale także pracowników, którzy codziennie widzą, co dzieje się na terenie galerii. Potwierdzają, że administratorzy centrum ani ochroniarze nic nie robią, by poprawić bezpieczeństwo.
Choć policja twierdzi, że stara się kierować tam więcej patroli, jednak do tej pory klienci nie czują się tam bezpiecznie. Może nagłośnienie sprawy przez Karolinę Korwin-Piotrowską przyniesie skutek i poprawi sytuację?