W ostatnim czasie sytuacja nabrała rumieńców, bowiem dziennikarka połączyła siły z Fiolką Najdenowicz, które mają... tego samego hejtera, którego udało się im namierzyć. Obie panie zdecydowały, że sprawę przekażą w ręce prokuratury.
Fiolka Najdenowicz opisała całą sytuację w dość zabawny sposób w felietonie dla Sophisti.pl. W skrócie przybliża historię hejtera:
Jak każda osoba publiczna – dorobiłam się rasowego trolla, czy jak to się teraz mówi – hejtera. Chyba naprawdę muszę być popularna, skoro tak mam. Wiem, kto to jest, zresztą postać została opisana w mojej książce, jako nieliczna negatywna postać – z nazwiska. Zorientowałam się kim jest, bo nieopatrznie na jednym z wielu fałszywych profili – zamieściła swoje zdjęcie. Nagle się okazało, że od około trzech lat gnębi Karolinę Korwin-Piotrowską - napisała Fiolka NajdenowiczW takich czasach żyjemy. Ja się na to nie godzę. Osoba, która wypisuje wulgarne kalumnie pod adresem KKP i moim zostanie namierzona, a jej aktywność - zgłoszona Prokuraturze. Póki co – na swoim fanpejdżu założyłam za radą Karoliny filtr wulgaryzmów, co każdemu z Państwa, którzy takowy posiadają polecam.
Cały tekst przeczytacie tutaj.
Na profilach Fioli i Karoliny możemy przeczytać wiadomości od owej hejterki. Zostały opublikowane przez Korwin Piotrowską ku przestrodze. Screeny poniżej (czytacie na własną odpowiedzialność).