Donald Trump zapowiedział, że pojawi się na meczu Argentyna-Hiszpania i to on wręczy trofeum zwycięzcom finału. Jak tłumaczył, jeszcze przed rozmową spodziewał się pytania o typ i dlatego dłużej zastanawiał się, na kogo ostatecznie postawić.
WIDEOPiotr Mróz zdradza patent na swoją sylwetkę. Zdradził też, jak udało mu się polecieć do Turcji za 200 zł
Dlaczego Donald Trump stawia na Argentynę?
Wskazując faworyta, prezydent USA najmocniej akcentował znaczenie kapitana reprezentacji Argentyny. W rozmowie z reporterką Fox podkreślił, że "trudno stawiać przeciwko Messiemu". Przy okazji wspomniał o argentyńskim prezydencie Javierze Mileiu, znanym z prawicowych poglądów, którego określił jako swojego przyjaciela. Podkreślił, że jego sojusznik wykonuje "bardzo dobrą robotę".
Trump wrócił też do półfinałowego spotkania z Anglią, zwracając uwagę na jedną z kluczowych sytuacji bramkowych. Jak relacjonował, obejrzał podanie Messiego i ocenił je jako idealne. Pytany o to, czy Lionel Messi zasługuje na miano najlepszego piłkarza w historii sportu, Trump nie odpowiedział wprost. Mówił również o swojej znajomości z Cristiano Ronaldo oraz o dużym szacunku do umiejętności Pelego.
W wypowiedzi pojawił się również wątek kolejnych turniejów. Trump, nawiązując do rozmowy z Giannim Infantinem, stwierdził, że Stany Zjednoczone powinny ponownie ubiegać się o prawo do organizacji mistrzostw świata.