W ostatnim czasie sporo mówiło się o Filipie nie ze względu na jego karierę, ale życie prywatne. Ulubieniec widzów miał spore problemy w związku, który ostatecznie się rozpadł. U boku Małgorzaty Walczak pierwszy raz zadebiutował na Balu Fundacji TVN. Zakochani nie sformalizowali związku, ale doczekali się synka. W 2017 roku na świcie pojawił się Aleksander.
Filip Chajzer zabrał syna do pracy. Jak zachowywał się Aleksander na planie DDTVN?
Filip Chajzer i jego partnerka wydali jedynie krótkie oświadczenie o rozpadzie związku, a między nimi nie doszło do medialnej burzy. Zgodnie też podzielili się opieką na pięcioletnim synem. Ostatnio chłopiec spędza czas ze swoim tatą. Ten, aby zapewnić mu sporo atrakcji, zabrał go między innymi do Legolandu. Później przyszła pora na kolejne ciekawe dla malucha doświadczenie. Aleksander miał okazję pojawić się na planie Dzień Dobry TVN. Tym razem dziennikarz z ekipą śniadaniówki nagrywali format w Sopocie.
Okazało się, że chłopiec nawet przez chwilę nie sprawił swojemu tacie problemów, a nagrania trwały kilka godzin. Dumny dziennikarz wszystkim postanowił pochwalić się w sieci. Przyznał jednak, że nie obyło się bez pomocy nowych technologii, a chłopiec był zafascynowany jedną z gier.
Fani również nie ukrywali, że są pod wrażeniem tego, że Aleksander tak dzielnie wytrzymał pobyt na planie.
- Brawo Synek, to po Tacie napewno.
- Super!!! Bawcie się fajnie.
- Kochany.
- Mądrzy rodzice to mądre dziecko.
- Dobro wraca więc synek grzecznie siedzi i uczy się przyszłego fachu.
Wygląda na to, że 5-latek na planie czuje się jak ryba w wodzie. Myślicie, że podtrzyma rodzinną tradycję i również zwiąże się z telewizją?