Reporterka Jastrząb Post zapytała Szymona o ostatnie zmiany, jakie miały miejsce w jego byłej stacji, TVN. Ulubieniec widzów pozwolił sobie na szczerość.
Jak zauważył nasz rozmówca, zmiany w stacji nie są niczym nadzwyczajnym.
Mnie tam już nie ma od lat. Myślę sobie, że to jest chyba naturalne, że następują jakieś przepływy. Mam wrażenie, że to wszystko to jest jeden wodociąg – tu ktoś przykręcił, to tu się przelało, tam ktoś przeleciał a w sumie, to wszyscy pijemy tę samą kranówkę.
Kogo najbardziej brakuje mu na antenie komercyjnej stacji?
Magdy Mołek zawsze będzie mi brakowało. I Justyny Pochanke. Cały czas uważam, że jest dla niej miejsce. Nie znam powodów odejścia Justyny, ale bardzo tęsknie za nią i za jej spokojem prezentowania tego, co się dzieje. Fajnie by było, gdyby takie powroty się zdarzały. Mam wrażenie, że tym huczniejszy będzie powrót, im dłuższa jest nieobecność.
Jak ocenia Małgorzatę Rozenek w roli prowadzącej DDTVN?
Myślę sobie, że bardzo chciałbym widzieć tam Magdę Mołek. To jest bardziej moja bajka. Gdybym miał siadać na kanapie, to tam. No i u Doroty i Marcina. To zawsze.
Magda Mołek na pewno doceni takie słowa kolegi!
Całość rozmowy w materiale wideo.