Kasia Bujakiewicz o ostatnich słowach jakie usłyszała od Ani Przybylskiej. „Mam ciarki, jak o tym mówię”

Kasia Bujakiewicz wspomina Anię Przybylską

Kasia Bujakiewicz wspomina Anię Przybylską

Kasia Bujakiewicz o filmie ANIA. Z jakimi reakcjami spotyka się wśród fanów? Gwiazda przy okazji podzieliła się poruszającym wspomnieniem z ostatniej rozmowy z aktorką.

7 października do kin w całej Polsce trafił film o Ani Przybylskiej. Dokument zatytułowany ANIA stawia aktorkę w nowym świetle. Pokazuje ją od strony prywatnej – jako matkę, partnerkę, córkę, siostrę i przyjaciółkę. W produkcji udział wzięła plejada gwiazd i osób, które towarzyszyły aktorce do ostatnich chwil. 5 października minęło osiem lat od jej śmierci.

Tylko w pierwszy weekend (7-9.10) film ANIA obejrzało ponad 120 tysięcy osób. Żadna inna produkcja nie cieszyła się większą popularnością. Zdecydowano o emisji dokumentu poza granicami kraju. Dzięki temu może go obejrzeć Polonia w Norwegii, Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii.

Jedną z osób, które wzięły udział w nagraniach do ANI była Kasia Bujakiewicz. Nie jest tajemnicą, że aktorki przyjaźniły się, a nawet nazywały się „swoimi walentynkami”.

Kasia Bujakiewicz o filmie ANIA i ostatnich słowach Ani Przybylskiej

Reporterka Jastrząb Post zapytała Kasię o to, jak na film o jej zmarłej przyjaciółce zareagowali jej fani. Bujakiewicz nie ukrywa, że wciąż otrzymuje masę wiadomości pełnych serdecznych słów. Przy okazji zdradziła, o czym była jej ostatnia rozmowa z Anią. To właśnie tym wspomnieniem podzieliła się z widzami.

Jestem poruszona, bo dostaje dziennie mnóstwo wiadomości od kolejnych osób, które na tym filmie były. Powiem szczerze, że najbardziej mnie wzruszył Poznań, ponieważ tam jest mój fragment, kiedy ze wzruszeniem opowiadam, że Ania w ostatnich słowach powiedziała do mnie, że jeszcze zjemy te poznańskie drożdżówki. Mam ciarki jak o tym mówię. Dostaje informacje właśnie z Poznania, że na tym fragmencie Poznań płacze. Jest to dla nas wzruszające, bo ten etap naszej przyjaźni był najbardziej intensywny w Poznaniu, gdzie faktycznie robiłam za zastępczego męża. Poznań ją kochał, bo ona biegała w tych swoich dresach pomiędzy siłownią z zakupami i była taką naszą poznańską Anią.

Jak reaguje na komentarze, w których niektórzy sugerują, że film to zbyt duża sprzedaż prywatności?

Oczywiście, zawsze możemy krytykować. Natomiast, jeżeli Ania w ten sposób patrzy na swoją rodzinę i w ten sposób, może im pomóc, to jak byśmy zapytali Anię czy może im pomóc w ten sposób, to na pewno by wszystko dla swojej rodziny zrobiła i na pewno by wszystko dla swojej rodziny sprzedała.

Oglądaliście ANIĘ?


Kasia Bujakiewicz wspomina Annę Przybylską

Kasia Bujakiewicz wspomina Annę Przybylską

Anna Przybylska i Katarzyna Bujakiewicz

Anna Przybylska i Katarzyna Bujakiewicz

Anna Przybylska, Katarzyna Bujakiewicz

Fotografia: AKPA

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×