W rozmowie z Super Expressem Beata zdradziła, co łączy ją z partnerem.
Wychowaliśmy się w blokowiskach, poza wielkimi miastami. Oboje wyjechaliśmy za marzeniami, oboje postawiliśmy na solidne wykształcenie. Oboje dochodziliśmy do swoich zawodowych miejsc kompletnie samodzielnie. To nas łączy – pochwaliła się.
Wczoraj 47-latka pojawiła się na pokazie mody. Reporterka Jastrząb Post Karolina Motylewska zadała jej kilka pytań. Nasza rozmówczyni zdradziła nam między innymi swój sposób na szczupłą sylwetkę.
Prezenterka telewizyjna nie lubi siłowni i joggingu, a zamiast tego trenuje nordic walking, pływanie i jogę. Preferuje zwłaszcza tę pierwszą aktywność, ponieważ w jej trakcie może słuchać audobiooków i podcastów, które uwielbia:
Staram się żyć w zgodzie z własnym organizmem, ponieważ nie lubię siłowni i nie lubię joggingu, to wybieram takie aktywności, które sprawiają mi przyjemność, a do nich należy na pewno nordic walking, bo wtedy mogę słuchać audiobooków, albo podcastów, które uwielbiam. Pływanie, bo wtedy wyłączam się zupełnie ze świata i jest to taki rodzaj medytacji. Więc pływanie i nordic walking to są moje najczęstsze aktywności, oprócz tego – joga.
W aktywności sportowej pomaga jej regularne ćwiczenie oddechu i relaks:
Też się wyciszam, relaksuję, ćwiczę oddech – który bardzo uspokaja.
Czego nie je dziennikarka? Wyeliminowała z diety trzy składniki. Chodzi o mięso, gluten i kazeinę.
Z diety wyeliminowałam mięso już wiele lat temu. Staram się nie jeść glutenu, nie jeść tego, co zawiera kazeinę.
Zamiast tego często sięga po ziarna i zielone warzywa:
Jem dużo ziaren, dużo warzyw – szczególnie tych zielonych.
Wpływ na fenomenalną figurę Beaty ma też to, że kocha i jest kochana ze wzajemnością.
Myślę o tym, co jem i czym się odżywiam, a poza tym – kocham i jestem kochana.
A jaki jest wasz przepis na piękną sylwetkę?