Trzeba przyznać, że zmiana wyszła jej na dobre. Ewelina skróciła swoje długie, proste włosy i pochwaliła się bujną, rudą grzywą z lekko podkręconymi końcami. Choć podobne cięcia mają tendencję do optycznego zaokrąglania twarzy, w przypadku Flinty ten zabieg naprawdę wypadł bardzo dobrze, a artystka wygląda promiennie i kwitnąco. Odmłodziła ją fryzura, ale stylizacja również zrobiła swoje.
Kurtki w typie ramonesek nigdy nie wyjdą z mody, podobnie jak skórzane torebki czy botki na szerokim słupku. Razem dają zwykle bardzo drapieżny efekt, a na wernisażu zostały przełamane bardzo kobiecą sukienką w kwiaty. Każda rudowłosa dziewczyna wie również, że czerwona szminka do klucz do sukcesu i zrobienie z niej jedynego mocnego akcentu kolorystycznego w całym looku było doskonałą decyzją.
Podsumowując? Ewelina wygląda młodo, promiennie i dawno nie była piękniejsza. Myślicie, że zaskoczy nas nowym kawałkiem?