W dzieciństwie zmagała się z nadwagą i chorowała na bulimię. Był moment, że nie radziła sobie z problemami:
W najgorszych momentach swojego życia po prostu chciałam umrzeć. Ja nie miałam siły na życie. Uważałam, że to ze mną jest coś nie tak. Nie wiedziałam tego, że to inni mnie atakują, a ja sobie z tym nie radzę. Nie wiedziałam co mi dolega. Moja bulimia została dość późno zdiagnozowana. Zrobiłam krok milowy. Od bycia chłopczycą do bycia modelką plus size. Zdarzyło się to przypadkowo, bo kiedy już w końcu uwierzyłam w siebie, że jestem warta tego, żeby się docenić sama zrobiłam sobie sesję zdjęciową, która była dla mnie, ale umieściłam ją w internecie. Zostałam zauważona, zaproszona do magazynów na okładkę - powiedziała nam
Dziś wspiera dziewczyny z podobnymi problemami i propaguje zdrowy styl życia:
Uważam, że można czuć się świetnie w swoim ciele i nad nim pracować, a jaki wynik uzyskamy to jest niewiadome. Ja byłam modelką od rozmiaru 42 do 48. Bywały lepsze i gorsze momenty. Wahania wagi. Uważam, że jestem super w każdym rozmiarze. Czuję się dobrze, bo uprawiam sport. Podejrzewam, że gdybym siedziała na kanapie w tym rozmiarze mogłyby być różne dolegliwości - wyznała
Czy Ewa Zakrzewska sprawdzi się w roli jurorki w nowym show Polsatu? Przekonamy się już we wrześniu.