Projektantka odpowiedziała na stawiane jej zarzuty na łamach Party:
Słyszałam, że ten ślub to mistyfikacja, którą urządziłam, by poprawić swój wizerunek, pokazać, że nie jestem samotna. Niech każdy myśli, co chce. Ja spotkałam wreszcie mężczyznę, który jest moim największym przyjacielem, jest dumny z moich sukcesów.
Dlaczego zatem Ewa nie epatuje swoją miłością w mediach społecznościowych?
Z tego samego powodu, dla którego nie wiadomo, kim był mój pierwszy mąż albo partnerzy z którymi spotykałam się przez ostatnie lata. Moja sypialnia i moje życie prywatne należą tylko do mnie.
Wszystkie wątpliwości rozwiane. Ewie życzymy jeszcze raz wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.