Przypomnijmy, że na tej samej gali obie panie pojawiły się w bardzo różnych kreacjach. Żona Kamila Stocha olśniła wszystkich swoja skromnością i oryginalna stylizacja inspirowaną góralska tradycja, natomiast Anna zaczarowała media swoją przepiękną, stylową wieczorową kreacją, w której wyglądała jak księżniczka. Zatem zestawienie obu atrakcyjnych żon sportowców było raczej nieuniknione. Do tej pory panie temat porównań ignorowały, jednak ostatnio Ewa Bilan-Stoch po raz pierwszy odniosła się do porównania jej do Lewandowskiej:
Dziennikarka stwierdziła, że choć przyjaciółkami z Anną nie są, to z pewnością obie łączy wybitność ich słynnych mężów:
Ewa Bilan-Stoch, w przeciwieństwie do Anny Lewandowskiej, nie zamierza korzystać z tego, że jest żoną wybitnego sportowca. Ewa absolutnie nie chce być uznawana wyłącznie za żoną znanego męża. Z uśmiechem stwierdziła w wywiadzie, że gdyby tego chciała dawno by to zrobiła :-) Żona Kamila zdradziła także, że ma zamiar promować klub sportowy i sklep z czapkami Kamila zamiast swojego życia prywatnego. Ewa wyjawiła również tajemnicę słynnych już czerwonych korali, w których błyszczała na gali:
Oczywiście nie zabrakło także pytania o dzieci, czy małżonkowie planują powiększenie rodziny? Odpowiedz żony Kamila bardzo nam się podoba:
Ewa Bilan-Stoch jest kobieta niezwykle piękna, ale i bardzo skromną, nie obnosi się ze swoja prywatnością, która zamierza zachować wyłącznie dla siebie. Polskie gwiazdy i celebrytki z cała pewnością powinny brać z niej przykład.
BRAWO!