Szybko przeprowadzono badania i ustalono, że u bramkarza pojawił się krwiak w mięśniu czterogłowym uda. Fani sportowca od razu zaczęli się martwić, czy aby na pewno zagra on podczas czwartkowego meczu z Niemcami. Gdyby ukochany Mariny musiał siąść tego dnia zrezygnować z gry, to w bramce zobaczylibyśmy Artura Boruca lub Łukasza Fabiańskiego.
Tymczasem na Twitterze Boruca pojawiło się bardzo zagadkowe zdjęcie. Piłkarz zamieścił fotografię prosto z murawy i tym samym zasugerował internautom, że to on pojawi się na spotkaniu z Niemcami.
Okazuje się, że powód tej fotografii może być jednak zupełnie inny. Tuż przed tym opublikowaniem posta, polski bramkarz wyraził oburzenie z powodu odejścia z Southampton (byłego klubu piłkarza) szkoleniowca Ronalda Koemana. Boruc odniósł się do tej sprawy w poprzednim tweecie:
Przypomnijmy, że Koeman został menadżerem Evertonu. Dalej jednak tajemnicą pozostaje kwestia bramkarza podczas czwartkowego meczu. Jak myślicie, kogo zobaczymy na bramce?
Wojtkowi Szczęsnemu życzymy dużo zdrowia!