19-letni piłkarz po wspomnianym meczu udziela dziesiątek wywiadów. W rozmowie z Pawłem Wilkowiczem z portalu sport.pl opowiedział o wielu istotnych aspektach jego życia. Poruszył kwestię wychowania. Jego ojciec również jest piłkarzem i grał w klubie MKS Tarnovia Tarnów. To miało duży wpływ na to kim teraz jest Bartek.
To był dom zaczadzony piłką. Mama zawsze narzekała, że kiedy chciała oglądać jakiś serial lub film, to nie da rady, bo u nas ciągle leciał jakiś mecz. Od zawsze piłka w domu. Na okrągło... - wspomina swój rodzinny dom
Jak się okazuje najmłodszy reprezentant w naszej drużynie wyprzedza Roberta Lewandowskiego. Dziennikarzowi sportowemu opowiedział o problemach, z którymi borykał się, kiedy w wieku sześciu lat zaczynał swoją piłkarską przygodę.
Zacząłem grać w wieku sześciu lat. Wtedy nie przywiązywano wielkiej uwagi do warunków fizycznych. Wiele razy w swoim życiu usłyszałem, że nie poradzę sobie w piłce seniorskiej; że jestem zbyt wątły; że muszę nabrać masy mięśniowej, ale nigdy nie zwracałem na to uwagi. Starałem się grać swoje i cieszyć się z piłki. Zawsze grając z kolegami na podwórku, później w lidze i ekstraklasie, cieszyłem się, że mogę być na boisku - mówił
Przypomnijmy, że Robert zaczął swój trening mając osiem lat.