Nie, bo ja się strasznie strsuję przed kamerami, w sensie przed obiektywem. Kamera, deski teatru to jest moje naturalne środowisko. Tam się czuję pewnie i bezpiecznie. Przed obiektywem aparatu ja się czuję troszkę taka odrobinę naga. Nigdy nie wiem, co ze sobą zrobić. Brakuje mi partnera, brakuje mi rekwizytów. Przy nich czuję się bardziej bezpieczna. A tutaj jest tylko obiektyw i ja.
Ponadto aktorka dodała, że lepiej pracować jako mentor niż oceniać modelki. A wy chcielibyście zobaczyć Elę w roli modelki?