Jeszcze kilka tygodni temu nic nie wskazywało na to, że to właśnie aktorka znana z serialu Ranczo będzie typowana do wygrania show. Wiele mówiło się też o tym, że Maserak nie da rady wykonać z Romanowską skomplikowanych uniesień. Tancerz sam skomentował dyskusję na ten temat, pisząc na swoim Facebooku jasno: "Nie będzie uniesień".
Jak się okazuje, pojawiła się szansa na spełnienie marzenia Eli, która w kolejnym odcinku planuje sprawić sobie i widzom niespodziankę. Jaka?
Rafał Maserak również już nie widzi przeszkód, by wykonać na scenie małą akrobację. Jak sam tłumaczy, od początku był zdania, że wszystko można wypracować:
Trzymamy kciuki na jedną z naszych ulubionych par. Jak myślicie, uda się im dotrzymać obietnicy?