Miłość i nowy związek naprawdę służą Górniak. Gwiazda pojawiła się na scenie w seksownej "małej czarnej" z lateksu. Jej sukienka od Isabel Marant miała odważne rozcięcie, eksponowała zgrabne nogi, a szlafrokowy krój podkreślał wąską talię i odsłaniał zalotnie biust. Nie było w tym jednak nic wulgarnego, co niestety często zdarza się wielu gwiazdom. Edyta wyglądała kusząco i powabnie, ale nie wyzywająco.
Stylizację dopełniła wysokimi lakierowanymi kozakami Kazar na szpilce i rozświetlającym twarz makijażem. Na uwagę zasługuje również fryzura gwiazdy. Górniak upięła grzywkę na modłę pin-up'ową, a resztę włosów rozpuściła wplatając w nie czerwone pasma. Potraktowane karbownicą długie, brązowe pukle świetnie pasowały do jej stylizacji i przykuwały wzrok. Wisienką na torcie był zaś uśmiech, który nie schodził z twarzy wokalistki.
Można ją kochać, można nie znosić, ale jednego nie sposób jej odmówić – wie jak w prosty sposób zostawić inne gwiazdy w tyle. Szczególnie, gdy w grę wchodzi miks jej największych tanecznych hitów, takich jak Impossible, Jak najdalej czy Andromeda.
Klasa sama w sobie!