Na razie muszą im wystarczyć single diwy, a także jej syna, Allana Krupy, który zaczął karierę rapera. Początkujący artysta nie boi się używać w utworach mocnych słów.
Natomiast tyle, co tam jest przekleństw, to ja nie słyszałam przez całe jego życie. To było dla mnie trochę dziwne. Niby w muzyce miękko to wchodzi, ale do mnie się nigdy tak nie odezwał. Nawet jak czasami tak porządnie się sprzeczaliśmy, to on nigdy nie powiedziałby takiego słowa. Wiadomo, że jak się powie pewne słowa, to już się ich nie wycofa. Więc on nigdy nie przekroczył tej granicy. Ja kiedyś przekroczyłam, to powiedział, że „pięknie” na niego mówię. Ale jestem zaskoczona, że on tego języka użył w sposób wyrafinowany. Ja nie lubię przekleństw, ok. Mi się to nie do końca podoba. Natomiast akceptuję to, bo rozumiem, że taki jest język hip-hopu – mama Allana oceniła jego kontrowersyjne słownictwo.
50-latka jest na wakacjach w jednym z azjatyckich państw, a wyjazd możemy śledzić na jej kontach w social mediach. W niedzielny wieczór pokazała niecodzienną koszulkę, jaką chciałaby sprawić Allanowi. Widać na niej księżniczkę, która szykuje się wciągnięcia nosem białego proszku.
U want koszulkę synek? – zapytała Edyta syna, którego oznaczyła na zdjęciu.
Koszulkę z budzącym kontrowersje wzorem znajdziecie w naszym albumie.
W ub.r. Edyta kupiła synowi kapelusz i koszulę z konopnym motywem.