Szczególnie jeden strój przyciągał uwagę, a mianowicie srebrna skórzana tunika z kolekcji Sinful Meadow zaprojektowana przez Maćka Sieradzkiego. Odsłaniała nie tylko zgrabne nogi artystki, ale też przez ażurowy motyw z przodu można było dostrzec bieliznę. To wyjątkowa kreacja, ponieważ powstała tylko jedna sztuka tego modelu. I ma ją właśnie Edyta. W Bydgoszczy wystąpiła w niej na trasie "Love2Love" po raz drugi.
Lubicie Edytę w tak drapieżnej i seksownej wersji, czy wolicie raczej bardziej spokojny wizerunek gwiazdy?