Górniak dba o swoich fanów, dla których prowadzi konta w mediach społecznościowych, a także udziela wywiadów. Niedawno opowiedziała o stracie materiału na płytę. Teraz skomentowała film o samej sobie. Jak ujawniła Faktowi, jest za tym, by taka produkcja powstała. Zaczęła już nawet pisać scenariusz, którego na razie nie udało jej się skończyć:
Przepłynęło przez moją głowę parę razy, że mógłby powstać o mnie film. Bardzo cenię polskie kino i czasami jak oglądam polskie filmy myślę sobie: "O, ten mężczyzna mógłby zagrać tę osobę, ta dziewczyna tę...". Zaczęłam nawet pisać scenariusz, ale to jest taka robota, że musiałabym chyba zrobić rok przerwy od wszystkiego i skupić się tylko na tym.
Edyta Górniak zdradziła, że w swojej biografii ma takie wątki, które z pewnością byłyby zaskoczeniem dla jej fanów:
Są w moim życiu historie niezwykłe, śmieszne i takie, które zataczają koło. Mogłabym te historie opowiadać bez końca. Myślę, że jeśli ludzie chcieliby zanurzyć się w to, co ukształtowało moją duszę i co ulepiało ten charakter, osobę, trzeba by zajrzeć do samego początku, tam był bardzo kluczowy moment w dzieciństwie, dosyć szokujący. I żeby to zrozumieć, trzeba by wprowadzić ludzie w historię moich rodziców, która okazała się niespełniona. Zresztą historia mojego syna też jest niesamowita, w jego ciele płyną cztery rodzaje krwi.
Piosenkarka wypowiedziała się też na temat aktorki, która mogłaby się w nią wcielić. Gdy prowadzący zapytał, czy widziałaby w tej roli Magdalenę Boczarską, gwiazda odparła, że być może byłby to dobry wybór.
Obejrzelibyście film o Edycie Górniak?