Morderstwo dziennikarza TVN. Wszystko zarejestrowały kamery monitoringu. Bartek Jędrzejak pożegnał przyjaciela w poruszającym wpisie
Bartek Jędrzejak przechodzi aktualnie bardzo trudne chwile. Prezenter, który od lat prowadzi prognozę pogody w TVN, musi zmierzyć się z odejściem przyjaciela. W social mediach właśnie poinformował o śmierci dziennikarza, z którym współpracował od lat.
Zamieścił na Instagramie bardzo poruszający wpis i wspomniał ich ostatnie chwile. Żałuje, że nie udało im się porozmawiać i zdzwonić, chociaż to planowali. Tragiczny weekend mieli spędzić razem w pracy.
Morderstwo dziennikarza TVN
Do morderstwa doszło w nocy z 26 na 27 marca w Parku Śląskim w Chorzowie. Jak możemy przeczytać na portalu wkatowicach.eu do zdarzenia doszło około godziny 1.00 w nocy, a zaatakowany dziennikarz miał otrzymać kilkadziesiąt ciosów nożem.
Natomiast Fakt.pl ustalił, że motywem zbrodni mogła być zazdrość. 29-latek miał spotykać się z 33-latką, która była w trakcie rozwodu. Tragicznej nocy spędzali razem czas w samochodzie zaparkowanym tuż przy bramie stadionu GKS-u Katowice. Wówczas z krzaków wyszedł uzbrojony mężczyzna i zaatakował dziennikarza TVN, zadając mu śmiertelne ciosy nożem. Kobieta, z którą się spotykał, po wszystkim zawiozła rannego na pogotowie, lecz pomimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.
Teraz analizowane są dwa wątki - życie zawodowe i osobiste ofiary. Zatrzymaliśmy w tej sprawie 1 osobę, ale nic nie wskazuje, że to ona dokonała morderstwa. Raczej chodzi o pomocnictwo i zacieranie śladów. Jeśli chodzi o ofiarę, wykluczyliśmy powiązanie ze środowiskiem pseudokibiców - mówi portalowi WKatowicach.eu Cezary Golik z Prokuratury Rejonowej w Chorzowie.
Moment napadu zarejestrowały kamery.
Bartek Jędrzejak żegna zamordowanego dziennikarza TVN
Bartek Jędrzejak rozpoczął ten dzień od przekazania swoim fanom bardzo smutnej wiadomości. Prezenter pożegnał swojego przyjaciela, który został brutalnie zamordowany w miniony weekend. Okazuje się także, że 2 tygodnie wcześniej stracił też przyjaciela.
Ile Jeszcze? Ile jest w stanie znieść człowiek? 2 tygodnie temu przyjaciel. Teraz kolega z pracy. Kilian kompletnie tego k...wa nie ogarniam! - napisał w social mediach.
W kolejnych wpisach prezenter pogody w bardzo wzruszających słowach wspomniał ich wspólną pracę. Okazuje się, że miniony weekend również mieli się spotkać, ale 29-latek poprosił o wolne.
"Reżyserzu" bo tak do Ciebie mówiłem. Wierzę, że kroczysz teraz dumnie w kierunku zachodzącego słońca. Dzierżąc swoje nieodłączne atrybuty. Podkładkę i Kostkę pod mikrofon DDTVN... w ostatni weekend mieliśmy razem pracować, ale poprosiłeś o wolne. W biegu nie było czasu nawet na telefon. Ty? Ja? I nie udało się nam zadzwonić w czwartek. Już nie zdzwonimy się w żaden czwartek. Żegnaj. Szykuj pogodowe studio gdzieś na górze. Jak kiedyś wbije, żebym tam nie był bez roboty. ŻEGNAJ. R.I.P - napisał Bartek w social mediach.
Trzeba przyznać, że sprawa jest wstrzasająca, a zarazem szokująca. Policja nadal poszukuje podejrzanego.