Pomimo trudnych przejść Dorota cały czas emanuje entuzjazmem i dobrą energią. Dekoratorka wnętrz w ostatnim czasie była zajęta kolejnym mieszkaniem, ale tym razem szykowała nowe gniazdko dla siebie. Wcześniej mieszkała w apartamencie, który wyglądał jak z katalogu wnętrzarskiego. Tym razem jej miejscem na ziemi jest niewielkie mieszkanko urządzone w zupełnie innym stylu.
Dorota Szelągowska narzeka na swoją wagę
To, że Dorota uwielbia odmieniać wnętrza i nadawać im nowe życie wiadomo nie od dzisiaj. Kilka miesięcy temu jednak postanowiła zająć się zupełnie inną metamorfozą i zadbała o swoje ciało. Wzięła się za bardzo intensywne ćwiczenia i dietę. Efekty tego było widać gołym okiem. Zdaje się jednak, że dodatkowe kilogramy mogą powrócić.
Ekspertka od aranżacji pokazała ostatnio swoją podróż pociągiem. Tam postanowiła wyżalić się na swoją wagę. Doszło do tego w momencie, gdy opisywała swój wieczór z przyjaciółką w restauracji. Przyznała, że nie mogły się powstrzymać i zamówiły niemal całe menu.
Koleżanka Doroty natychmiast zareagowała na jej słowa, a jej wypowiedź nieźle rozbawiła fanów.
Przypomnijmy, że Dorota w ostatnim czasie naprawdę solidnie wzięła się za sylwetkę, a jej najnowsze zdjęcia naprawdę robią wrażenie na fanach.
Wygląda na to, że Dorota jeszcze nie jest w pełni zadowolona z metamorfozy i chyba planuje utratę kolejnych kilogramów.
Dorota Szelągowska zaliczyła wpadkę w hotelu
Dorota razem ze swoją przyjaciółką wybrała się też do hotelu, a tam znajoma chciała ją namówić na kilka zdjęć, które wrzucą na Instagram. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem. W czasie sesji, która odbywała się w korytarzu, nagle z windy wysiadł tłum zdziwionych osób.
Trzeba przyznać, że sytuacja była niezręczna.