Dorota Gardias odsłania kulisy wyborów miss. Mówi o niemoralnych propozycjach
Dorota Gardias jest bez wątpienia jedną z najpiękniejszych gwiazd szklanego ekranu. Od lat zachwyca widzów swoją urodą i pozytywnym nastawieniem do życia. Nikt tak apetycznie jak ona nie potrafi przekazać informacji o nie najlepszej pogodzie.
Dorota Gardias wspomina wybory miss. Czy dostała niemoralną propozycję?
Większość widzów utożsamia Dorotę z programami TVN-u. Niewielu jednak pamięta, że zanim gwiazda została prezenterką pogody, wzięła udział w kilku konkursach piękności, na których odniosła niemałe sukcesy.
Gardias jest prawdziwą weteranką. W 1999 zdobyła tytuł Miss Lubelszczyzny, a rok później została wybrana najpiękniejszą studentką Lublina. Na swoim koncie ma też tytuły: Miss Tomaszowa Lubelskiego, Miss Chmielaków, Miss Nastolatek Zamojszczyzny 1996, Miss Lata Zamojszczyzny 1998, Miss Polonia Roztocza 1999 i Miss Dziennika Wschodniego. Startowała również w konkursie Miss Polonia 1999. Jej wymiary są bliskie idealnym – 85-62-85.
Jak po latach wspomina swoją przygodę z wyborami miss? W rozmowie z reporterką Jastrząb Post zdradziła, że konkursy piękności były dla niej doskonałą lekcją życia. Dostrzega w nich tylko jeden minus.
Bardzo fajnie wspominam ten czas. To był też dla mnie fajny początek jeśli chodzi o pracę w telewizji, ponieważ musiałam wiedzieć, jak się zaprezentować, jak przedstawić, jak poruszać. Mnóstwo dobrych rzeczy, które wpływają na całokształt. Jedyny minus jest taki, że potem ludzie utożsamiają cię tylko z ładną buzią.
Dorota skomentowała również ostatnie wydarzenia z udziałem miss, która rzekomo padła ofiarą gwałtu. W sprawę zamieszany jest gwiazdor TVP Info. Czy Gardias dostała kiedyś niemoralną propozycję?
Ja się z takimi sytuacjami nie spotkałam. My w ogóle nie miałyśmy jeśli chodzi o konkurs Miss Polonii kontaktu ani z jurorami, ani ze sponsorami. Byłyśmy zamknięte przez tydzień w hotelu. Ale słyszałam o takich sytuacjach. Ja się z nimi nie spotkałam, ani jeżeli chodzi o moje środowisko, to też nie słyszałam, żeby takie sytuacje miały miejsce.
Prezenterka słyszała o podobnych, nieprzyjemnych sytuacjach, ale nie dotyczyły one bezpośrednio nikogo z jej otoczenia:
Wcześniej przy okazji innego konkursu to tam podobno się coś pojawiało. Ale nie mogę się w tym temacie wypowiadać, bo to mogą być tylko plotki. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nie widziałam czegoś takiego i nigdy o czymś takim nie słyszałam, jeżeli chodzi o moje środowisko. I bardzo się z tego cieszę.
Cała rozmowa poniżej.