Tak twierdzi jeden z tabloidów - decyzja Dominiki nie była spowodowana problemami w związku, a zbyt wielkim natłokiem pracy, który spadł na nią w ostatnich miesiącach. Zawodowo gwiazda uwija się jak mróweczka i zwyczajnie organizowanie wesela po prostu ją przerosło:
Mówi się, że "co się odwlecze to nie uciecze", ale w tym wypadku trudno mówić o odwlekaniu czegokolwiek. Jak dowiedziało się Jastrząb Post, suknia ślubna Dominiki już w maju była niemal gotowa, a o odwoływaniu wesela i ceremonii nic nikomu nie było wiadomo. ;)