TYLKO U NAS! Słowa Dody o Ozempiku wywołały burzę. Zabrała głos, dostało się nawet lekarzom [WIDEO]
Doda sprowokowała szeroko zakrojoną dyskusję swoimi słowami o osobach korzystających z Ozempiku w celu schudnięcia. Jej wypowiedź o "leniwych tłuściochach", która padła przed naszą kamerą, poniosła się szerokim echem. Karolina Motylewska po raz kolejny porozmawiała z gwiazdą, aby uzyskać jej komentarz w tej sprawie.
W niedawnej rozmowie z naszym portalem Doda wypowiedziała słowa, które z miejsca wywołały falę emocji w internecie. Chodziło o osoby korzystające z Ozempiku w celu schudnięcia. Gwiazda nie ukrywała frustracji takim zachowaniem. Twierdzi, że jest to "zabieranie leku chorym ludziom", a osoby za to odpowiedzialne są "leniwymi tłuściochami".
Jeżeli chodzi o chodzenie na skróty, uważam to za podwójnie nieetyczne. Przede wszystkim ludzie chorzy nie mogą sięgnąć po swoje leki, bo wszystkie tłuściochy, które są leniami, stwierdziły, że będą zabierać chorym ludziom lek, żeby się odchudzić, a po drugie, lepiej posiedzieć trochę dłużej nad dietą i ćwiczeniami, ma się wtedy lepsze efekty na dłużej - powiedziała.
ZOBACZ TEŻ: Doda pokazała nogi do nieba na ściance "Tańca z gwiazdami". ZACHWYCIŁA stylizacją [ZDJĘCIA]
Doda odpowiedziała na zarzuty internautów. W tle Ozempic
W najnowszej rozmowie z Karoliną Motylewską Doda skomentowała całe zamieszanie. Oto co powiedziała nam po usłyszeniu pytania o aferę.
To jest klasyk. Internet zawsze jest podzielony na tych, którzy rozumieją co się do nich mówi i na tych, co przekręcają słowa. Ale chyba nie ma sensu się tym za bardzo przejmować - stwierdziła.
Gwiazda czuje się skonsternowana faktem, że aż tyle osób analizuje jej słowa i bierze do siebie:
Czasami dziwi mnie, że moje słowa odbijają się aż takim echem, że ludzie naprawdę nie mają nic lepszego do roboty tylko przeżywać tak kompulsywnie wszystkie moje słowa. Lekarze, tiktokerzy, instagramerzy... To jest słodkie oczywiście, ale naprawdę... Serio?