To nie był przypadek. Już wiadomo, dlaczego Kora została pochowana 8 sierpnia

Śmierć Kory wstrząsnęła polskim show-biznesem. Chociaż wiele osób zdawało sobie sprawę z tego, że piosenkarka zmagała się z chorobą, mało kto spodziewał się, że pokona ją ona tak szybko. Zgodnie z życzeniem gwiazdy, w minioną środę pochowano ją podczas świeckiej ceremonii. Okazuje się jednak, że data ta nie była przypadkowa.

Kora pogrzeb dataKora pogrzeb data

Olga została pochowana 08.08.2018 roku, dwa miesiące po swoich urodzinach, które przypadały 8 czerwca. Okazuje się, że data ta nie jest zwyczajna. Ósemka w numerologii oznacza nieskończoność i wierność odradzania się. To także znak doskonałości.

Czy artystka była świadoma znaczenia tej liczby? Można mieć takie wrażenie. Zwłaszcza, że numer ten jest związany jest z symbolem węża, a jak się okazuje to on towarzyszył piosenkarce i widniał w ostatnim wpisie opublikowanym obok jej zdjęcia z urodzin.

Kora zmarła nad ranem 28 lipca, chwilę po całkowitym zaćmieniu księżyca. Astrologicznie zjawisko to jest oznaką zmian i rewolucji. Dorota Osińska uważa, że "piosenkarka nie mogła znaleźć lepszego momentu by odjeść":

Kora wyfrunęła z klatki. Nie bała się śmierci. Po prostu źle się czuła w swoim ciele. Pragnęła wolności. Nie odeszła jednak po to, żeby sprawić sprawić swoim bliskim przykrość. Chciała być wolna. Nie wybrała jednak śmierci, tylko wybrała wolność. Kora była świadoma liczb w swoim życiu. Inkarnowała w serce. Chciała czuć i kochać do bólu. Przyszła na świat po to, żeby kochać i żyć – przyznała Osińska w rozmowie z Fakt.

Przypomnijmy, że Kora na nowotwór zaczęła chorować pięć lat temu. Podobno w chwili, kiedy usłyszała diagnozę, wiedziała że musi wykorzystać swój czas, bo wierzyła, że kiedyś nadejdzie moment przejścia:

Nigdy nie dbała o swoje zdrowie. Można to zauważyć po jej trybie życia. Choroba jednak bardzo ją ograniczała. Ciężko jej było we własnym ciele. Nie mogła go w pełni wykorzystać do celów, dla których została stworzona – twierdzi Osińska.

Data pogrzebu Kory 8.08.08 również nie jest przypadkowa. Ósemka – symbol nieskończoności – pełniła ogromną rolę w jej życiu i jak widać pojawiała się w jej życiu regularnie. Mamy nadzieję, że pamięć o artystce i jej twórczości także będzie nieskończona. Jak liczba, która jej towarzyszyła.

  • Kora i Ramona
  • Kora i Marek Jackowski
  • Kora z synem Mateuszem na okładce Przekroju – 26 maja 1974 roku
  • Pogrzeb Kory - rodzina żegna artystkę
  • Pogrzeb Kory - rodzina żegna artystkę
  • Kora i Ramona
  • Kora i Ramona
  • Traumatyczna młodość Olgi Sipowicz
  • Kora i Krzysztof Gojdź byli przyjaciółmi
  • Kora i Marek Jackowski
  • Pogrzeb Kory - rodzina żegna artystkę
  • Kora z wnukiem
  • Kora i Ramona
[1/13] Kora i Ramona Źródło zdjęć: |
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE