Mamy na myśli m. in. Hannę Lis, której zdarzają się dietetyczne grzeszki. Mimo szczupłej sylwetki, niczego sobie nie odmawia. Nawet zdarza się jej zjeść duże danie przed snem:
Pasta i winko o 23? Nie ma nic lepszego. Ale nie jem tak codziennie, bo pewnie musiałabym się ewakuować z domu za pomocą dźwigu, mam resztki zdrowego rozsądku i po kilku dniach pasty przechodzę na coś w stylu kaszy quinoa. I już - powiedziała Hanna.
W rozmowie z magazynem Grazia gwiazda opowiedziała o tym, jaki ma stosunek do diety bezglutenowej:
Spędziłam 6 lat w We Włoszech, nie mogłabym być na diecie bezglutenowej. Nawet ktoś mi ostatnio zasugerował, żebym zrobiła sobie testy na nietolerancję glutenu, bo teraz "wszyscy ją mają". Jeśli nawet tak jest, to wolę żyć w nieświadomości. Bo nie odstawię makaronu ani pizzy, nie ma mowy - dodała dziennikarka.
Ponadto żona Tomasza Lisa wyznała, że nie jest typem sportowca. Jak widać, nie wszystkie gwiazdy katują się na siłowni...