Bosacka swoją sylwetkę zawdzięcza głównie uporowi, jak i restrykcyjnej diecie. To dzięki niej udało jej się zrzucić zbędne kilogramy. Przy okazji dowiedziała się, że ma problemy z tarczycą.
Zupełnie się nie zorientowałam, że mam poważne problemy z tarczycą. Brak hormonów powoduje, że nawet stosując restrykcyjną dietę, tyjemy. Wizyty u endokrynologa, ruch i dieta redukcyjna zrobiły swoje, ale nadal muszę bardzo uważać na kalorie. Staram się, choć to niełatwe, bo nie jestem typem, który wytrzymuje na listku sałaty i wacikach. Kocham jedzenie, ludzi przy stole, biesiady, ale staram się walczyć. Od lat nie jadam słodyczy, ale lubię chleb na zakwasie, masło, wiejskie sery zagrodowe i czerwone wino. Zdrowym jedzeniem też można się utuczyć - wyznała w rozmowie z magazynem Gala
Trzeba przyznać, że Katarzyna wygląda naprawdę świetnie.