Kilka miesięcy później w rodzinie Martyniuków pojawiła się Laura. Chociaż wydawałoby się, że rodzicielstwo tylko wzmocni ich miłość, tak się jednak nie stało. Daniel i Ewelina rozstawali się i schodzili. Ostatecznie w poniedziałek stanęli przed sądem, który zakończył ich małżeństwo.
Daniel Martyniuk żali się na sąd. O co ma pretensje?
Martyniuk nie przyjechał na rozprawę sam. Towarzyszyła mu matka, Danusia, która czekała na syna przed budynkiem. Tam rozmawiała z dziennikarzami, odpowiadając na nurtujące ich pytania. Powiedziała, że była przeciwna temu ślubowi, rodzina Eweliny jednak bardzo naciskała na wesele:
Nie tylko żona Zenka Martyniuka, ale także jej syn był bardzo rozmowny. Ma żal, że nie dopuszczono jego świadków. Powodem był fakt, że zbyt późno ich zgłosił:
Daniel dodał, że chciał, by rozwód był bez orzekania o winie.