Zapytana o to, gdzie leży prawda, Dagmara bez cienia wątpliwości przyznała, co o tym wszystkim sądzi. Dostało się nie tylko hejterom, ale także polskiej mentalności. "Królowa życia" nie szczędziła przy tym gorzkich słów.
Tak to jest, nasza przypadłość Polaków. Nie cieszymy się z cudzych sukcesów. Cieszymy się natomiast z cudzego smutku i porażki. Tak mamy w sobie. Niestety, przy wszystkich naszych narodowych zaletach, ta wada jest bardzo duża. Poza tym wiadomo, nie wszyscy mnie kochają, więc trzeba przerzucić nienawiść na dziecko. Tak jest w wielu przypadkach, że trzeba się do*******ić do dziecka - skwitowała.
Jak również dodała, przez swoje doświadczenia z przeszłości Conan jest znacznie lepiej przygotowany na krytykę:
Conanek przez to co go spotkało, po tym wszystkim co zgotowali mu rodzice, on się bardzo mocno zahartował. I on sobie daje radę.
Kaźmierska jest stanowczą przeciwniczką wpływania na decyzje swoich dzieci. Uważa, że powinny kierować się swoimi własnymi ambicjami, a nie ambicjami rodziców.
Niech one idą swoją drogą, za swoim rozumem i za swoim sercem. Nie uszczęśliwiajmy nikogo na siłę. U nas tak jest. Conan sam wybrał medycynę. Mnie by to do głowy nie przyszło, aczkolwiek zawsze mamy marzenie, żeby dziecko było lekarzem albo prawnikiem - powiedziała.
Jakim studentem jest Conan? Według tego, co przekazała jego mama, bardzo przykładnym. Do tego stopnia, że podejmuje się dodatkowych aktywności, aby lepiej przygotować się do przyszłego zawodu:
On bardzo kocha to co robi. On nawet teraz nie zjeżdża do domu na weekend, bo wzięli jakiś dodatkowy dyżur, gdzie się naprawdę studentom nie chce tego robić, bo oni naprawdę mają taki ogrom nauki...
Zdradziła nawet, jaką ma średnią:
Nikt tu nie kłamie. Idzie mu bardzo dobrze, ma średnią powyżej 4, bez ingerencji mamy, bo ja nigdy nawet w szkole nie byłam. Dostał się sam, bez żadnej protekcji.