O tym, że Martyna jak lwica broni rodziny, jeszcze przed narodzinami jej braciszka, mogli przekonać się Internauci. Wówczas tematem sporu było zdjęcie ślubnych obrączek Kaczyńskiej. Kiedy obserwatorzy zarzucali jej hipokryzję i żenadę, jej córka dosadnie odpowiadała na komentarze:
- Jacy zakłamani? Niech pani się zajmie swoim życiem i jeśli Pani się coś nie podoba, to proszę nie komentować
- Żenujące to jest Pani zdjęcie na profilu oraz Pani osobowość – produkowała się Martynka
Okazuje się, że Martyna Dubieniecka z hejterami musi mierzyć się także na własnym profilu na Instagramie. W opisie opublikowała kilka ważnych dat w swoim życiu. Jedna z nich szczególnie zdenerwowała jednego z komentujących, który pod najnowszym zdjęciem zapytał:
Na ripostę Martyny długo czekać nie trzeba było. Na złośliwości z pełnym spokojem odpowiedziała:
Na szczęście dziewczyna może też liczyć na swoich fanów, którzy stanęli w jej obronie:
- Jak można tak przywalić dziecku?
- w sumie to wstyd żeby pewnie dorosły facet pisał takie rzeczy...
- przerwij ten umysłowy post kreaturo przy datach masz obrazki, idź stąd i nie wracaj
Jak oceniacie takie zachowanie? Czy hejterzy powinni atakować profile niewinnych dzieci?