Córka Janusza Korwin-Mikkego oskarżona o kradzież! "Głupia, niech się sama tłumaczy"
Próbowała wynieść towar ze sklepu budowlanego
Córka Janusza Korwin-Mikkego miała dokonać kradzieży w jednym ze sklepów znanej sieci budowlanej. O całej sprawie poinformował jeden z serwisów informacyjnych, powołując się na informacje, które przekazała ochrona sklepu.
Korynna Korwin-Mikke zapłaciła 500 zł mandatu za nieudaną próbę wyniesienia rzeczy z jednego z warszawskich hipermarketów – poinformował portal dziennik.pl.
Janusz Korwin-Mikke skomentował doniesienia mediów na Facebooku.
Wracam do Polski - a tu w Sieci huczy: Korwin-Mikke oskarżony o poświadczenie nieprawdy; córka Korwina kradła w sklepie. I rzeczywiście. Kora robiła w tym OBI sporo zakupów, okradziono Ją na 2000 zł, potem kupiła frezarkę z kompletem frezów - i ten "komplet" okazał się zdekompletowany. To jak głupia uznała, że prościej jest dokraść. Policzyli Jej za cały komplet + 500 grzywny za wykroczenie - napisał polityk.
Polityk kilka godzin później zaktualizował wpis.
Wcale tego nie bagatelizuję, ale niech się sama tłumaczy - stwierdził.
Janusz Korwin-Mikke często zabiega głos w sprawach wychowywania dzieci. Zawsze tłumaczy, że państwo nie powinno ingerować w rodzinę, a wartości powinni wpajać dzieciom rodzice. W teorii brzmi to rewalacyjnie, ale jak widać, w praktyce wychodzi różnie. Nie wiadomo jak cała sprawa by się zakończyła, gdyby afera dotyczyła osoby, której ojciec nie jest znanym politykiem.
Korynna Korwin-Mikke jest najmłodszą córką polityka. Mieszka na Mokotowie. Z zawodu jest bizneswoman - prowadzi sklep Lila Róż. Startowała do Europarlamentu z list KNP w okręgu gorzowskim, ale nie udało się jej wygrać wyborów.