W sumie nie ma się co dziwić, jest artystą. Dusza artystyczna jest naprawdę krucha i delikatna. Niedawno aktor udzielił wywiadu w magazynie Twój Styl, gdzie przyznał się co robi, kiedy się wzrusza.
Moje ulubione dzieło to Prosta historia Davida Lyncha. W filmie jest wzruszająca scena, przy której nieraz się poryczałem. Główny bohater spotyka dziewczynę, która uciekła z domu. Przy ognisku rozmawia z nią o życiu i pokazuje te ściśnięte w pęk patyki, mówiąc: jesteśmy silni, kiedy jesteśmy razem - opowiada.
Zapytany, czy zdarzyło się, że poleciały mu łzy odpowiedział:
Co w tym dziwnego? Kiedy się wzruszam, to płaczę.
To świetne, że aktor mówi o tym bez żadnego skrępowania, bo przecież "faceci nie płaczą".