Okazuje się, że jest blogerka, która wyłamała się z grupy i postanowiła nie zakładać SnapChata. Kto to taki? Charlize Mystery! Okazuje się, że za powodem zaskakującej decyzji stoi - kto by pomyślał - chęć chronienia prywatności.
Obserwuję go wśród innych osób, ale sama ciągle nie mogę się przekonać, jest to mój cel na ten rok. Możliwe, że spróbuję, zobaczę, jak to działa. Z moim narzeczonym pracujemy przy blogu razem, więc większość osób go i tak zna, ale na tym koniec. To, czego jest z mojej prywatności najwięcej na moim Instagramie i na blogu, to jest mój pies, który pojawia się regularnie. Prywatność to moje życie, nie chciałabym go pokazywać i nie robię tego. Dlatego nie używam Snapchata, bo jednak on pokazuje dużą część prywatności - mówi Charlize w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.
To ciekawa postawa, jak na blogerkę modową przystało. Dla konkurencji to chyba dobra informacja.