Dlaczego Camilla była wściekła na Meghan Markle?
6 marca 2020 roku Camilla Parker Bowles była prelegentką podczas Światowego Festiwalu Kobiet w Londynie i było to bardzo ważne wydarzenie w jej kalendarzu. W przemówieniu poruszyła kwestię ofiar przemocy domowej i zachęcała kobiety, które jej doświadczyły do odwagi mówienia o tym, co je spotkało. Dla rodziny królewskiej było jasne, że to temu wystąpieniu media powinny poświęcić najwięcej miejsca, bo poruszało niezwykle istotny problem, który nasilił się podczas pandemii.
Tymczasem dzień wcześniej wizytę w londyńskim Teatrze Narodowym złożyła Meghan Markle. Te odwiedziny zostały utrzymane w tajemnicy, a zdjęcia żony Harry'ego z kameralnej sesji, którą tam odbyła, opublikowano na Instagramie także 6 marca... W efekcie fotografie wzbudzającej kontrowersje księżnej Sussexu całkowicie odwróciły uwagę mediów od ważnego wystąpienia Camilli. Do tego już wówczas Meghan i Harry byli na ustach całego świata w związku z ich sensacyjną rezygnacją z pełnienia oficjalnych funkcji w rodzinie królewskiej.
Zachowanie Meghan bardzo zdenerwowało żonę księcia Karola. Podobno śmiertelnie się obraziła na żonę pasierba.
Mało tego, nikt nie ma wątpliwości, że Meghan wiedziała o tym, że istnieje niepisana umowa o oddaniu Camilli przestrzeni medialnej w słusznej sprawie, więc zdenerwowanie żony Karola było całkowicie uzasadnione. Ta sprawa stanowi do dziś jeden z punktów zapalnych w kontaktach Sussexów z rodziną królewską.