Britney Spears przyznała się do retuszu zdjęć. Nie uwierzycie, co sobie poprawia. To nie żart
Britney Spears dała się poznać światu w 1998 roku, kiedy zadebiutowała singlem Baby one more time oraz płytą o tym samym tytule. Krążek podbił listy przebojów na całym świecie. Artystka szybko osiągnęła globalny sukces. Nic więc dziwnego, że paparazzi nie odpuszczali jej na krok. Miliony ludzi obserwowali jej wzloty i upadki. W 2007 roku piosenkarka nie wytrzymała presji i ogoliła swoją głowę na łyso.
Britney Spears chciała wyrazić swój bunt i pojechała do salonu fryzjerskiego. Piosenkarka poprosiła, aby ogolono ją na łyso. Kiedy jej odmówiono, sama chwyciła za maszynkę i pozbawiła się włosów. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez fotoreporterów, którzy bili się wtedy o zdjęcie księżniczki popu. W tamtym czasie taka fotografia była warta miliony dolarów. Oprócz paparazzi na ulicy czyhali przechodnie. Pani, która była świadkiem, opisała sytuację:
Na zewnątrz był niesamowity hałas. Nie byłam pewna, co się dzieje. Myślałam, że to może zamieszki. Nagle pojawiły się flesze. Drzwi się otworzyły i do środka weszła postać w kapturze. Zauważyłam, że u Britney zniknęły włosy. Pamiętam, jak zapytałam ją: „Dlaczego ogoliłaś głowę na łyso?”. Jej odpowiedź była dość dziwna: „Po prostu nie chcę, żeby ktoś dotykał mojej głowy. Nie chcę, żeby ktoś dotykał moich włosów. Mam dość tych ludzi. Moja mama się wścieknie.
Britney Spears retuszuje swoje zdjęcia. Dlaczego?
W tym samym roku gwiazda została pozbawiona praw do siebie samej. Każde wyjście, wydatki, rozmowy telefoniczne musiały być wcześniej ustalane z jej ojcem, który sprawował nad nią opiekę przez 13 lat. Dopiero kilka miesięcy temu na jaw wyszło, że Jamie Spears nadużywał swojej władzy. Więcej o tym przeczytacie tutaj.
Piosenkarka po urodzeniu dwóch synów miała trudności z powrotem do dawnej sylwetki. Ojciec zmuszał ją do zrzucania kilogramów tuż przed trasami koncertowymi i wystąpieniami publicznymi. Niemal z dnia na dzień można było zaobserwować jej wahania wagi.
W najnowszym poście na Instagramie Britney Spears przyznała się, że retuszuje swoje zdjęcia. Gwiazda dodaje sobie kilogramów, aby wyglądać na większą:
Ok... zamówiłam tą bluzkę online i jest ona obecnie moją ulubioną. Dzięki niej zdałam sobie sprawę jak bardzo schudłam. Właściwie to przerobiłam trochę te zdjęcia, aby wyglądać na większą. Mam wiele filmów i zdjęć z lata, których nigdy nie opublikowałam. Byłam wtedy ogromna. Cóż... wiem, że to brzmi płytko jak cholera, ale kiedy dostanę jaj by wam pokazać to, jak wyglądałam w porównaniu do teraz, to sami powiecie cholera.
Myślicie, że to jej kolejna forma buntu w stosunku do rodziny?