Wygląda na to, że zafundowali sobie pracowite popołudnie. Obie prezydenckie pary wybrały się bowiem z niecodziennym ekwipunkiem na spacer po włościach przed Białym Domem – zabrali ze sobą drzewko i szpadel. Podczas gdy Pierwsze Damy przyglądały się z pewnym rozbawieniem, Donald i Emmanuel wspólnymi siłami zasadzili drzewko przed najsłynniejszym budynkiem na świecie. Warto też zwrócić uwagę na stylizacje obu prezydenckich małżonek.
Podczas gdy Melania, po swojemu, zdecydowała się na elegancką czerń, być może by zrobić swojemu mężowi na złość, bo rzadko pokazuje się w tak żałobnych kolorach, Brigitte sięgnęła po jasny, pastelowy odcień żółtego. Obie wyglądały wyjątkowo pięknie, gdy stojąc ramię w ramię żartowały nad wykopanym dołkiem i wysiłkami swoich mężów, którzy dyskutując nad "robotą" razem sadzili drzewko.
Ciekawe czy się przyjmie...