Wszystko miało miejsce w Los Feliz, niedaleko willi aktora. Według nieoficjalnych plotek, Brad mocno przekroczył prędkość, bowiem chciał zaimponować dziewczynie, która ponoć towarzyszyła mu w podróży. Nie znamy tożsamości kobiety, ale wiadomo, że wypadek miał miejsce z winy aktora - Brad wjechał w nissana znajdującego się przed nim, nissan wjechał w kolejny samochód, a ten w jeszcze jeden! Według amerykańskich mediów - nikt nie ucierpiał w tej niefortunnej stłuczce:
Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Wypadki chodzą po ludziach i, jak widać, nie oszczędzają nawet gwiazd.