Blanka Lipińska zleciła niezwykłe zadanie swojemu ukochanemu. Sceny jak z "Misia" Barei. "To jest ręka prawdziwego artysty"
Blanka Lipińska zleciła niezwykłe zadanie swojemu ukochanemu. Sceny jak z "Misia" Barei. "To jest ręka prawdziwego artysty"
Blanka Lipińska zdobyła popularność jako autorka erotycznych powieści z serii 365 dni. Choć ostatnią z nich wydała w 2019 roku, a czwarta, zapowiedziana, nie ujrzała światła dziennego, celebrytka nadal cieszy się ogromną popularnością. Jej książki sfilmowano, a pisarka, podczas pracy nad filmami poznała miłość swego życia.
Po bardzo medialnym związku z Baronem, podczas którego zakochani relacjonowali w mediach społecznościowych niemal każdą chwilę swojego wspólnego życia, teraz Blanka dawkuje informacje na temat ukochanego. Co prawda pokazała go ostatecznie, ale sama informacja o jej związku pojawiła się w mediach zupełnym przypadkiem.
Wiem, że ty wiesz. Ja wiem, już wszyscy wiedzą, że nie jestem singielką od jakiegoś czasu i tyle. Jestem zaj****cie szczęśliwa, absurdalnie zakochana. I tyle - mówiła w rozmowie z naszą reporterką.
Nie zamierzała też popełnić błędów z poprzedniego związku.
Oj nie. To jest nasza wspólna decyzja. Pawła w ogóle nie ciągnie do tego świata, jestem za to bardzo wdzięczna. To że mnie nie ciągnie, żeby Pawła do tego świata wsadzić, to jest moja mądrość z poprzedniej relacji – tłumaczyła.
Od czasu do czasu Blanka Lipińska pochwali się tym, co wspólnie robią z Pawłem jako para.
Chłopak Blanki Lipińskiej dba o jej ogródek
Problemy z utrzymaniem pięknego ogrodu dotyczą także celebrytów. Susza, ćma bukszpanowa - takie problemy dotyczą także ich. Nie każdy ma też taką możliwość jak Gosia Rozenek, by zamówić urządzenie całego ogrodu w jedno popołudnie.
Blanka pokazała, że jej tuje, którymi ma obsadzony ogród, nie przeżywają. Pisarka znalazła na to jednak wspaniały sposób. Jak się okazuje, jest jej bliska idea zero waste, bo postanowiła nie wyrzucać uschniętych roślin. Po prostu pomalowała je farbą.
Do tej pracy wykorzystała swojego ukochanego, który posłużył jej silnym ramieniem. Jak Blanka Lipińska stwierdziła, po ASP widać rękę prawdziwego artysty. Paweł dokładnie pokrywał farbą gałązki i liście, które w oczach zieleniały, a ukochana zachęcała go, rzucając ironiczne komentarze.
Na koniec Blanka zaprezentowała efekt przed i po, a także zapewniła widzów, że farba utrzymuje się mimo deszczu. Jest takie powiedzenie, że jak coś wygląda na głupie, ale działa, to nie jest głupie. Tuje miały być zielone i są zielone!
Wideo od celebrytki przypomniało nam czasy PRL i absurdy tamtego czasu, pokazane w filmie Miś. Ciekawe, czy ktoś z czytelników wykorzysta sposób Blanki?
[1/8] Blanka Lipińska
Lechowicz Barbara
Barbara Lechowicz to dziennikarka i redaktorka, która od kilku lat zajmuje się tematyką kultury, mediów oraz show-biznesu. Ukończyła studia dziennikarskie, a zainteresowanie słowem i pracą z tekstem rozwijała już od czasów szkolnych. W swojej pracy stawia na rzetelność, ciekawość świata i opowiadanie historii, które angażują czytelników. Najchętniej pisze o wydarzeniach kulturalnych, życiu gwiazd oraz europejskich rodzinach królewskich. Interesuje się także sztuką współczesną, literaturą i psychologią, wierząc, że to właśnie one najlepiej pomagają zrozumieć człowieka. Prywatnie uwielbia odwiedzać galerie i muzea, odkrywać klimatyczne kawiarnie oraz planować kolejne podróże. Wolne chwile spędza z książką lub na długich spacerach, szukając inspiracji do nowych tekstów. Ceni autentyczność, estetykę i dobrze opowiedziane historie – zarówno w życiu, jak i w dziennikarstwie.