Big Brother po latach powrócił na ekrany, wywołując ogromne emocje wśród fanów formatu. Oczekiwania były ogromne, podobnie jak czas, pieniądze i wysiłek włożone w produkcję kultowego show. Wybór prowadzących i uczestników bardzo przypadł fanom do gustu, a częstotliwość, z jaką mogli podglądać co dzieje się w słynnym domu Wielkiego Brata gwarantowała ogromną oglądalność i zainteresowanie. Wygląda jednak na to, że coś poszło nie tak.
Niedawno program opuścił na własne życzenie Daniel Barłóg, który twierdził, że dusi się w luksusowej posiadłości i chce wrócić do domu. Ku rozpaczy widzów, ulubieniec faktycznie odszedł z show. Teraz o swojej decyzji - identycznej, warto dodać - poinformowała Marlena Klimczyk. Energiczna brunetka w rozmowie z Łukaszem Darłakiem wyjawiła:
Marlena zapowiedziała, że odejdzie już w najbliższy poniedziałek, czyli 25 marca. Od początku zaznaczała, że tęskni za dziećmi i ostatecznie doszła do wniosku, że udział w programie nie jest wart rozłąki z nimi.
Myślicie, że kolejni uczestnicy pójdą w jej ślady?