Jak Beata Tadla dba o włosy?
Gwiazda każdego ranka potrzebuje sporo czasu, by poskromić burzę bujnych loków, które jak na złość nie chcą wyglądać perfekcyjnie. 44-latka znalazła jednak sposób, na okiełznanie frywolnych kosmyków i wyjawiła go Faktowi:
Miesięcznie potrafię zużyć nawet litr lakieru do włosów! W każdej torebce mam małą buteleczkę. Korzystam z lakieru codziennie, bo moje włosy nie chcą się trzymać. Przy takiej wilgotności powietrza, jaka jest jesienią, trudno utrzymać fryzurę, przez co czasami wyglądam jak zmokła kura.
Dziennikarka zdradziła swój sekretny przepis, na utrzymanie fryzury w idealnym stanie:
Od niedawna kupuję najmocniejszy lakier, jaki jest na rynku o wdzięcznej nazwie Hełm. I taki hełm potem mam na głowie.
Skorzystacie z jej porady?