Beata Tadla płakała przez trzy dni. Bolesne wspomnienie dziennikarki
10 kwietnia 2010 roku, prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria i 94 inne osoby, znajdowali się na pokładzie samolotu lecącego na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Piloci próbowali wylądować na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj, niestety to im się nie udało. Wszyscy zginęli na miejscu.