Mijają miesiące, a echa skandalu nie milkną. Na samym początku wokalistka zniknęła z show-biznesu. Teraz zaczęła powoli wracać na scenę i przed kamery. Wystąpiła między innymi w programie Mask Singer. Po tym jak zakończyła się jej przygoda z show, gościła na kanapie Dzień Dobry TVN, gdzie Ewa Drzyzga zapytała o to, czy po tym jak sprawa w sądzie dobiegnie końca, udzieli w końcu szczerego wywiadu.
Beata Kozidrak upokorzona na antenie DDTVN
Beata za swój czyn nie uniknęła oczywiście konsekwencji prawnych. 4 maja odbyła się kolejna już rozprawa, a gwiazda usłyszała wyrok: kary grzywny w wysokości 200 stawek dziennych (wysokość jednej to 250 złotych), zakazu prowadzenia auta na czas 5 lat oraz obowiązku uiszczenia kwoty 20 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej i pokrycia kosztów postępowania sądowego.
Sąd jako okoliczność łagodzącą podał w uzasadnieniu dorobek artystyczny piosenkarki. W czwartkowym wydaniu DDTVN podczas przeglądu prasy Ewa Ewart skomentowała jeden z artykułów, który ukazał się w Rzeczpospolitej - zatutułowany Gdyby Chopin żył i jeździł.
Obojętni na jej słowa nie pozostali też prowadzący, czyli Marcin Prokop i Dorota Wellman. Dziennikarze przytaknęli, że prawo powinno być równe dla wszystkich. Przypomnijmy, że adwokat piosenkarki nie jest zadowolony z wyroku i sugerował kolejną apelację, w której będzie domagał się zmniejszenia grzywny.