Beata Kozidrak i Andrzej Pietras mają powody do świętowania
Kozidrak i Pietras przez wiele lat mieszkali w posiadłości pod Lublinem. Stworzyli miejsce, które stało się azylem dla całej rodziny. Dom ma 800 metrów kwadratowych. Znajduje się w nim siedem pokoi, każdy z nich jest bardzo gustownie urządzony.
Tuż przez rozwodem byli małżonkowie wyprowadzili się z posiadłości. Rozpoczęli poszukiwania nowego właściciela. Wcześniej włożyli w remont sporo pracy. Jak donosi Na żywo, dawni partnerzy wykorzystali czas pandemii i nieco odświeżyli wnętrza. Sporo uwagi poświęcili ogrodowi:
Po miesiącach oczekiwania doszło do przełomowego wydarzenia. Budynek znalazł już nowego właściciela, o czym informuje agencja nieruchomości odpowiedzialna za jego sprzedaż:
Magazyn podaje, że Beata Kozidrak odetchnęła z ulgą. Podobno niszczejący dom frustrował ją. Martwiła się, że cena jest zbyt wysoka, ponoć chciała ją obniżyć. Jak zdradza przyjaciółka gwiazdy, jej były mąż nie chciał się na to zgodzić. Z tego powodu dochodziło między nimi do sporów:
Byli małżonkowie mają więc powód do świętowania. Ponoć z tej okazji planują wybrać się na kolacji do swojej ulubionej restauracji.