Teraz okazuje się, że para walczy o majątek. Jak dowiedział się Super Express, Beata zamierza całkowicie odciąć męża od pieniędzy, jakie artystka zarabia na koncertach.
Umowa pomiędzy nimi jest ważna do grudnia tego roku. Rzeczywiście, informacje te niejako potwierdził sam Pietras. Gdy zgłaszali się do niego organizatorzy koncertów, chcąc zamówić występ Beaty, namawiał ich, by koncert odbył się najpóźniej w grudniu 2016 roku. Teraz wszystko już jasne: od stycznia 2017 roku organizację koncertów przejmuje nowa menedżerka Kozidrak, a Pietras przestanie zarabiać - czytamy w gazecie
Coś nam się wydaje, że ten konflikt tak szybko się nie zakończy.