Ból rządzi moim mózgiem – wyjawił dziennikarz.
Były prezenter Dzień Dobry TVN wyjaśnił również, że jego zabiegi miały być mało skomplikowane, natomiast czas jego rekonwalescencji miał być krótki. Okazało się niestety inaczej:
Jeśli kiedykolwiek lekarz wam powie: - Zróbmy od razu i zabieg przegrody nosowej, i zabieg na gardle, bo to w sumie trochę poboli przez kilka dni, ale będzie od razu po sprawie... to uciekajcie! – dodał Bartosz Węglarczyk.
Dziennikarz precyzyjnie wyłożył jak wielkie powikłania ma z powodu zabiegów:
Od sześciu dni śpię po 2-3 godziny, ból rządzi moim mózgiem. Zaczynam mieć zwidy, a boli mnie już wszystko włącznie z włosami. Rany gościa, o 2.30 w nocy zacząłem czytać historię zagłady Indian, bo był to jedyny temat odpowiadający mojemu nastrojowi, ale przerywam co chwila, bo mi literki ze zmęczenia skaczą.Jem od kilkudziesięciu godzin tylko serki, a i tak jedzenie boli. Nadrabiam filmy, ale zasypiam co kilka minut. Marzy mi się coś ciepłego, ale nie wolno. Zjadłbym kawałek chleba, ale chyba by mnie zabił. Na szczęście John Travolta właśnie kogoś zastrzelił w metrze, więc mogę się pocieszać, że inni mają gorzej - wyznała Bartosz Węglarczyk
Prezenter ma na szczęście u boku swoją ukochaną Karolinę Werner, na której wsparcie może liczyć:
PS. K pojechała po naleśniki z serem, to sobie chociaż na nie popatrzęPSPS. Mój lekarz był the best i jakby co, to i tak walę do Niego jak w dym – dodał Bartosz.
Trzymamy kciuki za zdrowie dziennikarza.