Basia szybko potwierdziła, że rzeczywiście tak było i że Anna jest jedna z niewielu osób, które znają prawdziwą datę urodzenia jej synka. Przyznała także, że była zachwycona pomysłowością koleżanki. Kuba nie odpuścił sobie żartu.
Tymczasem mijają miesiące, Henio rośnie jak na drożdżach, co widać na zdjęciach, jakie Basia publikuje w social mediach, ona sama bardzo szybko odzyskała sylwetkę sprzed ciąży i wróciła do pracy, mimo że pandemia spowodowała, że ma zdecydowanie mniej obowiązków. Z tego powodu nie musi zatrudniać niani do synka.
Na Instagramie Kurdej-Sztan pojawiły się kadry z czasów, kiedy miała jeszcze wielki brzuszek, dopadły ją wspomnienia. O mały włos, a rozkręciłaby się afera.
Barbara Kurdej-Szatan wspomina ciążę. Brzuszek na pierwszym planie
Barbara Kurdej-Szatan wspominała ciążę. Podzieliła się na Instagramie zdjęciami z końcówki oczekiwania na Henia. Pozuje w jasnofioletowej sukience. Na pierwszym planie widzimy wielki brzuszek, a w ręku...koktajl. Oj, aktorka już dobrze wie, co się dzieje w komentarzach, kiedy internauci mają nawet cień podejrzenia, że dzieje się coś niestosownego, więc szybko napisała, że apetycznie wyglądający napój jest bezalkoholowy:
Basia dobrze wie, jak czuli są internauci. Wystarczy, że coś niestosownego zwróci ich uwagę, a już alarmują, dlatego przezornie uprzedziła ataki o picie alkoholu w czasie ciąży.