Kreację Krupińskiej od Violi Piekut można określić jednym słowem: zjawiskowa. Choć bal nazywany jest Balem Nocy Letniej i ma być pożegnaniem z latem przed nadejściem chłodnych dni, Paulina wolała wyglądać jak Pani Wiosna niż Dziadek Mróz. Postawiła na pastelowy róż, a jej suknia, uszyta z bardzo zwiewnego i lekkiego materiału, przypominała obłoczek.
Do kreacji ręcznie przyszyto kilkadziesiąt kwiatów z materiału, których misterne wykonanie i starannie zaplanowane, choć z pozoru przypadkowe rozmieszczenie, dawało naprawdę świetny efekt. Suknia podkreśliła talię Pauliny, wyeksponowała ramiona, a odważny dekolt kusił nie tylko fotografów. Kwiaty na szpilkach Krupińskiej - dokładnie te same, które naszyto na sukienkę - były uroczym detalem i spajały kreację z dodatkami.
Wisienką na torcie była zgrabna, poręczna torebka i delikatny makijaż. Włosy upięto w koński ogon, a kilka pasemek swobodnie opadało na twarz Pauliny, dając bardzo subtelne wykończenie jej looku.
Jak wam się podoba? ;)